Puszyste ciasto drożdżowe, aromatyczny cynamon i krem waniliowy w samym środku – solskinnsboller to jeden z norweskich wypieków, których zdecydowanie warto spróbować. Ich nazwa oznacza dosłownie „słoneczne bułeczki”, a wygląd rzeczywiście może kojarzyć się ze słońcem. Czym różnią się od skolebrød i dlaczego tak dobrze pasują do norweskiej kultury kawy i słodkich boller?
Co to są solskinnsboller?
Solskinnsboller to norweskie słodkie bułeczki drożdżowe łączące dwa bardzo popularne w Skandynawii smaki: cynamon i krem waniliowy.
Najczęściej przygotowuje się je podobnie do cynamonowych ślimaków. Rozwałkowane ciasto smaruje się masłem oraz posypuje cukrem i cynamonem, następnie zwija i kroi na kawałki.
Na środku każdej bułeczki robi się zagłębienie, do którego trafia vaniljekrem, czyli krem waniliowy.
Po upieczeniu otrzymujemy miękką cynamonową bułeczkę ze słodkim, kremowym środkiem.

Co oznacza solskinnsbolle?
Nazwa jest bardzo wdzięczna:
solskinn – światło słoneczne, blask słońca
en bolle – bułeczka
En solskinnsbolle możemy więc przetłumaczyć jako „słoneczną bułeczkę”.
Liczba mnoga to solskinnsboller.
Nazwa świetnie pasuje do wyglądu wypieku. Jasny lub żółtawy krem waniliowy umieszczony pośrodku cynamonowej spirali może przypominać małe słońce.
Boller – ważna część norweskiej kultury piekarniczej
Żeby zrozumieć popularność solskinnsboller, warto poznać norweskie słowo bolle.
Pod tą nazwą kryją się miękkie, słodkie bułeczki drożdżowe, często aromatyzowane kardamonem. Można znaleźć je praktycznie wszędzie – w piekarniach, kawiarniach, sklepach czy na stacjach benzynowych.
Istnieje mnóstwo wariantów.
Są między innymi kanelboller z cynamonem, rosinboller z rodzynkami czy sjokoladeboller z czekoladą.
Solskinnsboller należą właśnie do tej dużej norweskiej rodziny słodkich wypieków.
Cynamon i krem waniliowy – idealne połączenie
W solskinnsboller spotykają się dwa smaki bardzo dobrze znane w norweskich piekarniach.
Pierwszy to oczywiście kanel, czyli cynamon.
Drugi to vaniljekrem – gęsty krem waniliowy, który pojawia się również w wielu innych norweskich wypiekach.
Do samego ciasta często dodaje się także kardemomme, czyli kardamon. Dzięki temu bułeczki mają charakterystyczny skandynawski aromat.
Rezultat znajduje się gdzieś pomiędzy klasyczną cynamonową bułeczką a ciastkiem z kremem.
Solskinnsboller a skolebrød – czym się różnią?
Na pierwszy rzut oka solskinnsbolle może przypominać skolebrød. W końcu oba wypieki mają krem waniliowy umieszczony na środku.
Najbardziej charakterystyczna różnica dotyczy jednak pozostałych dodatków.
Klasyczne skolebrød to drożdżowa bułeczka z kremem waniliowym, której brzegi po upieczeniu pokrywa się lukrem i wiórkami kokosowymi.
Solskinnsboller są natomiast zwykle zwijane z cynamonowym nadzieniem, dzięki czemu przypominają cynamonowe ślimaki z dodatkową porcją kremu waniliowego na środku.
Najprościej zapamiętać:
skolebrød = wanilia + lukier + kokos
solskinnsbolle = cynamon + wanilia
Oczywiście poszczególne piekarnie i domowe przepisy mogą się od siebie różnić.
Norwegowie kochają cynamonowe bułeczki
Cynamonowe wypieki są popularne właściwie w całej Skandynawii.
Szwedzi mają swoje kanelbullar, Duńczycy kanelsnegle, a w Norwegii spotkasz między innymi kanelboller i kanelsnurrer.
Solskinnsboller są kolejną wariacją na ten sam temat, ale krem waniliowy nadaje im własny charakter.
To właśnie różnice między podobnymi wypiekami są ciekawym sposobem na poznawanie Skandynawii. Cynamon, kardamon i ciasto drożdżowe powtarzają się w całym regionie, ale każdy kraj wykształcił własne nazwy, formy i przyzwyczajenia.
Solskinnsboller i norweska przerwa na kawę
Słodkie boller bardzo dobrze pasują do norweskiej kultury picia kawy.
Nie trzeba specjalnej okazji, żeby kupić bułeczkę w piekarni. Może być dodatkiem do kawy, czymś słodkim podczas podróży albo przekąską zabraną na wycieczkę.
I tutaj dochodzimy do bardzo norweskiego połączenia: tur, termos z kawą i coś słodkiego w plecaku.
Norwegia słynie z kultury friluftsliv, czyli spędzania czasu na świeżym powietrzu. A po kilku kilometrach marszu cynamonowa bułeczka z kremem waniliowym smakuje jeszcze lepiej.
Jak zrobić solskinnsboller?
Solskinnsboller możesz bez problemu przygotować w domu.
Ciasto
500 g mąki pszennej
250 ml mleka
25 g świeżych drożdży
75 g masła
75 g cukru
1 jajko
1 łyżeczka kardamonu
szczypta soli
Nadzienie cynamonowe
75 g miękkiego masła
75 g cukru
1–2 łyżki cynamonu
Do środka
krem waniliowy
Jak przygotować norweskie słoneczne bułeczki?
Podgrzej mleko tak, aby było letnie, i rozpuść w nim drożdże. Dodaj cukier, jajko, kardamon, sól oraz roztopione masło. Następnie stopniowo dodawaj mąkę i wyrób miękkie ciasto.
Pozostaw je do wyrośnięcia.
Wyrośnięte ciasto rozwałkuj na prostokąt. Posmaruj miękkim masłem, posyp cukrem i cynamonem, a następnie zwiń w rulon.
Pokrój rulon na kawałki i ułóż je na blasze. Pośrodku każdej bułeczki zrób zagłębienie i nałóż porcję kremu waniliowego.
Pozostaw bułeczki jeszcze na chwilę do wyrośnięcia, a następnie piecz w temperaturze około 200°C przez 12–15 minut, aż będą złociste.
Najlepiej smakują jeszcze lekko ciepłe.
Poznawaj Norwegię razem z Pluggis®
Skolebrød, solskinnsboller, kultura picia kawy czy norweskie friluftsliv – właśnie takie elementy codzienności sprawiają, że poznawanie języka staje się jednocześnie poznawaniem kraju.
Na naszych kursach norweskiego z lektorem pracujemy metodą odwróconej lekcji i z autentycznymi materiałami. Dzięki temu dużą część zajęć możemy przeznaczyć na rozmowę i aktywne używanie norweskiego.
Uczestnicy kursów otrzymują również dostęp do Banku Norweskich Słów, który pomaga systematycznie utrwalać słownictwo.
Przeczytaj również
- Skolebrød – norweskie bułeczki z kremem waniliowym i kokosem
- Brunost – norweski ser o smaku karmelu. Dlaczego Norwegowie tak go kochają?
- Norweskie vafler – czym różnią się od belgijskich gofrów?
- 17 maja – najważniejsze święto w Norwegii. Tak Norwegowie obchodzą Dzień Konstytucji
- Russetid – najbardziej szalona tradycja norweskich maturzystów
- Jak nauczyć się języka norweskiego? 7 skutecznych sposobów





