Skip to content

Fredagskos i Grandiosa – jak Norwegowie zaczynają weekend?

Piątkowy wieczór, wygodna kanapa, film, coś dobrego do jedzenia i wreszcie początek weekendu. Norwegowie mają na taki moment własne określenie – fredagskos. A jeśli do tego dodamy jedzenie, bardzo szybko pojawia się pizza. I niekoniecznie przygotowana od podstaw. Grandiosa, kultowa norweska mrożona pizza, od kilku dekad zajmuje wyjątkowe miejsce w norweskiej codzienności. Co łączy fredagskos, pizzę i norweskie podejście do weekendu?

Co oznacza fredagskos?

Nazwa jest bardzo prosta:

fredag – piątek
kos – przyjemny czas, relaks, miła atmosfera

Fredagskos możemy więc przetłumaczyć jako „piątkowy relaks” albo po prostu przyjemne rozpoczęcie weekendu.

To norweski odpowiednik szwedzkiego fredagsmys.

Nie istnieje jednak lista rzeczy, które trzeba zrobić, żeby wieczór można było nazwać fredagskos. Dla jednej osoby będzie to film i pizza z rodziną, dla innej spotkanie z przyjaciółmi, a dla jeszcze innej spokojny wieczór na kanapie.

Najważniejsze jest jedno: tydzień się kończy i można zwolnić.

Fredagskos to nie tylko kanapa i świece

Słowo kos jest w norweskim bardzo elastyczne.

Możemy mieć:

fredagskos – piątkowy relaks
hyttekos – przyjemny czas w domku lub chacie
turkos – przyjemny moment podczas wycieczki
julekos – świąteczny, bożonarodzeniowy kos

Dlatego fredagskos nie oznacza konkretnego rytuału.

Może być głośny albo spokojny, rodzinny albo spędzony we dwoje. Może odbywać się przy stole albo na kanapie.

Bardzo często pojawia się jednak jeden element:

coś dobrego do jedzenia.

Co Norwegowie jedzą podczas fredagskos?

Podobnie jak w Szwecji, piątkowy wieczór niekoniecznie jest momentem na skomplikowane gotowanie.

Popularne są dania, które można łatwo przygotować i zjeść razem.

Jednym z największych weekendowych klasyków są taco. Norweska miłość do tacos jest tak duża, że można spotkać nawet określenie:

fredagstaco – piątkowe tacos.

Ale jest jeszcze jedno danie, które trudno pominąć, opowiadając o norweskiej kulturze jedzenia.

Pizza.

A razem z nią:

Grandiosa.

Grandiosa – najbardziej norweska z włoskich pizz?

Grandiosa to mrożona pizza, która pojawiła się na norweskim rynku w 1980 roku.

W tamtym czasie pizza była w Norwegii wciąż stosunkowo nowym i egzotycznym daniem. Grandiosa została więc przygotowana tak, aby jej smak nie był zbyt obcy dla norweskich konsumentów.

Oryginalna wersja otrzymała łagodny sos pomidorowy, mięso, czerwoną paprykę i dobrze znany Norwegom ser Jarlsberg.

Pomysł zadziałał.

Grandiosa szybko zdobywała popularność, a w latach 90. jej sprzedaż wzrosła tak mocno, że zaczęto mówić o niej jako o jednym z symboli współczesnej norweskiej kultury jedzenia.

Norwegowie nazywają ją też pieszczotliwie:

Grandis.

Pizza, która stała się częścią norweskiej codzienności

Oczywiście Grandiosa nie jest tradycyjnym norweskim daniem w takim sensie jak potrawy przygotowywane od wielu pokoleń.

Nie znajdziemy jej w starych opowieściach o życiu na norweskich gospodarstwach.

A jednak trudno zaprzeczyć, że stała się częścią współczesnej kultury.

Grandiosa jest szybka, łatwa do przygotowania i można ją mieć w zamrażarce na wieczór, kiedy nikt nie ma ochoty gotować.

To właśnie sprawia, że bardzo dobrze pasuje do idei weekendowego kos.

Nie chodzi o kulinarną perfekcję.

Chodzi o to, żeby usiąść razem i mieć spokojny wieczór.

Grandiosa od 1980 roku

Pierwsza Pizza Grandiosa została wyprodukowana 11 lutego 1980 roku w miejscowości Stranda na zachodzie Norwegii.

Co ciekawe, pizza była wtedy dla wielu Norwegów czymś naprawdę nowym.

Z czasem sytuacja zmieniła się całkowicie.

Już w latach 90. Grandiosa stała się prawdziwym fenomenem, a słowo Grandis weszło do codziennego języka.

To ciekawy przykład tego, jak stosunkowo nowy produkt może w ciągu kilku dekad stać się czymś, co ludzie zaczynają traktować niemal jak część narodowej kultury.

Pizza jako weekendowe jedzenie

Skojarzenie pizzy z weekendem nie pojawiło się przypadkowo.

Już na początku lat 80. pizza – zarówno domowa, jak i mrożona – była jednym z popularnych dań jedzonych przez Norwegów w soboty.

Z czasem pizza stała się naturalnym wyborem na nieformalny wieczór z rodziną czy przyjaciółmi.

To również wyjaśnia, dlaczego Grandiosa tak dobrze pasuje do fredagskos.

Nie potrzebujesz eleganckiej zastawy ani kilku godzin w kuchni.

Wkładasz pizzę do piekarnika, siadasz razem przy stole albo przed telewizorem i zaczyna się weekend.

Lørdagspizza – kiedy Grandiosa postawiła na weekendowy kos

Związek Grandiosy z weekendem był na tyle mocny, że w 2006 roku pojawiła się specjalna:

Grandiosa Lørdagspizza

czyli dosłownie „sobotnia pizza”.

Miała być bardziej wyjątkową wersją pizzy przeznaczoną właśnie na sobotni wieczór.

Jej wprowadzeniu towarzyszyła kampania reklamowa z piosenką Respekt for Grandiosa, która stała się ogromnym przebojem w Norwegii.

Sama nazwa Lørdagspizza odwoływała się do tego, co Norwegowie kojarzą z weekendem – odpoczynku, dobrego jedzenia i kos.

Co ciekawe, kilkanaście lat później Grandiosa poszła o krok dalej.

2021 roku pojawiła się:

Grandiosa Fredagspizza.

Trudno o bardziej dosłowne połączenie mrożonej pizzy z początkiem weekendu.

Grandiosa czy taco?

Jeżeli chcemy wskazać jedno danie norweskiego fredagskos, sprawa nie jest taka prosta.

Bardzo silną pozycję ma: fredagstaco.

Tacos stały się w Norwegii prawdziwym rodzinnym klasykiem. Każdy może sam przygotować swoją tortillę, wybrać dodatki i usiąść razem przy stole.

Grandiosa reprezentuje trochę inny rodzaj wygody.

Tutaj praktycznie nie trzeba gotować.

Dlatego zamiast pytać:

„Czy Norwegowie jedzą w piątek taco czy Grandiosę?”

lepiej powiedzieć:

oba dania świetnie pasują do kultury weekendowego kos.

Grandiosa jako „narodowa pizza”

Grandiosa bywa żartobliwie określana jako jedno z norweskich dań narodowych.

I choć oczywiście nie jest narodową potrawą w oficjalnym czy historycznym znaczeniu, samo porównanie mówi sporo o jej popularności.

W badaniu przeprowadzonym przez producenta w 2004 roku prawie 20% respondentów uznało Grandiosę za jedno z norweskich dań narodowych.

To dość niezwykły wynik jak na produkt, który kilkadziesiąt lat wcześniej praktycznie nie miałby w Norwegii racji bytu, bo sama pizza była tam jeszcze kulinarną nowością.

Fredagskos a szwedzkie fredagsmys

Jeżeli znasz szwedzki, podobieństwo zauważysz natychmiast.

W Szwecji mamy: fredagsmys, a w Norwegii: fredagskos.

Idea jest bardzo podobna – spokojne przejście z tygodnia pracy i szkoły do weekendu.

Różnią się przede wszystkim słowa:

szwedzkie mys
norweskie kos

Oba mogą opisywać przyjemną atmosferę i miło spędzony czas.

To świetny przykład tego, jak podobne zwyczaje funkcjonują w krajach skandynawskich, ale każdy język opisuje je trochę inaczej.

Fredagskos nie musi wyglądać idealnie

To chyba najważniejsza rzecz w całej idei kos.

Nie trzeba stworzyć perfekcyjnego wieczoru.

Nie potrzebujesz designerskiego wnętrza, kominka, świec i pięknie nakrytego stołu.

Czasem fredagskos oznacza po prostu dres, kanapę, telewizor i mrożoną pizzę wyjętą z piekarnika.

I właśnie dlatego Grandiosa tak dobrze pasuje do tego tematu.

Norweski kos nie polega na tym, żeby wszystko wyglądało idealnie.

Ma być przede wszystkim: koselig.

Poznawaj Norwegię razem z Pluggis®

Słowa takie jak fredagskos, Grandis, fredagstaco czy koselig są częścią języka, który naprawdę można usłyszeć w Norwegii.

W Pluggis® właśnie dlatego łączymy naukę norweskiego z autentycznymi materiałami i codzienną kulturą.

Na naszych kursach norweskiego z lektorem pracujemy metodą odwróconej lekcji – przed spotkaniem poznajesz materiał, a podczas zajęć możesz poświęcić więcej czasu na rozmowę i aktywne używanie języka.

Uczestnicy korzystają również z Banku Norweskich Słów, który pomaga systematycznie poznawać i utrwalać słownictwo.

Przeczytaj również